• Anna Grzesik

RENOWACJA CZY PROFANACJA? - RENOWACJA MEBLI NA WŁASNĄ RĘKĘ.

Zaktualizowano: 21 lut 2019


W ostatnim czasie, bardzo popularne stało się przywracanie starym, zapomnianym meblom, dawnego blasku… Ale czy na pewno na powrót lśnią, czy może wręcz przeciwnie, straciły swój urok?

To wspaniałe, że meble, które od lat stały u cioci w piwnicy lub takie, które znalazłyby się na śmietniku, gdyby nie ratunek nowych nabywców, mogą mieć drugie życie. Jednak muszę stwierdzić, z niemałym przerażeniem, że wiele z tych nowych tworów, musi wstydzić się za swoje nowe odzienie, czy to w postaci krzykliwej tapicerki, czy pastelowych nóżek, dokręconych z innej szafki… Nie jestem przeciwniczką kreatywnych renowacji mebli, wręcz przeciwnie, uwielbiam takie działania, jestem fanką przedziwnych mebli Jaime Hayon’a (co prawda nowych, ale cenię kreatywność), jednak w tym wszystkim nie zapominajmy o szacunku do starych przedmiotów z historią. Wiele z nich ma kilkadziesiąt lat, a szczęśliwcom udaje się znaleźć antyki… i je zepsuć. Radosna twórczość powinna być mądrze pokierowana wiedzą, wyczuciem i chwilą zastanowienia - wiedzą o samym meblu, jego historii, materiałach z jakich został wykonany. Moim zdaniem, pewną szkodę robią programy o wnętrzach, gdzie takie praktyki są stosowane dla zachęcenia widza do zabawy w projektanta i pokazaniu mu, że on też może coś zdziałać. Widz jednak nie posiada, tak jak Panie prowadzące, wykształcenia w tym kierunku czy specjalistycznej wiedzy na temat proporcji, kształtów, estetyki, oraz materiałoznawstwa, aby móc nadać nową, wartościową jakość staremu meblowi i często niestety kończy się to estetyczną katastrofą…


Bardzo trudno jest ustalić tę cienką granicę, która oddziela zniszczenie mebla, odebranie mu duszy, od nadania mu nowego życia. To wielka sztuka wyważyć wszystkie elementy tak, aby powstało nowe dzieło. Wybór materiału na tapicerowane siedzisko, nie powinien być podyktowany wyłącznie upodobaniem do modnego wzoru, ale oprócz swoich preferencji, należałoby wziąć pod uwagę rodzaj materiału, proporcje ornamentu w stosunku do proporcji mebla, oraz kolorystykę. Decyzję o zmianie gałek w zabytkowych szufladach, powinna poprzedzić zaduma nad proporcjami tegoż mebla, jak i nowych ewentualnych uchwytów, a przemalowanie gęstą, kryjącą farbą pięknego rysunku drewna, powinno poprzedzić rozpoznanie jego gatunku i wartości. Gdy oglądam różne próby metamorfoz mebli, niestety bardzo rzadko mogę dostrzec takie, przy których widać, że zostały gruntownie przemyślane. Większość z nich odznacza się

powierzchownością, kopiowaniem modnych kolorów i wzorów, a szkoda, bo takie meble dają naprawdę dużo możliwości, a do nowoczesnych wnętrz wnoszą odrobinę historii, ciepła i nostalgii.


Ale nie piszę tego po to, aby Was zniechęcić do ratowania porzuconych świadków życia naszych prababć. Chciałabym tylko zainspirować do większej wnikliwości, w tym pobieżnie i szybko reagującym świecie. Do tego, aby pochylić się chwilę nad zniszczonym meblem, odkrywać go, przyjrzeć się znakom czasu zarysowanym na jego powierzchni i zastanowić czy może one nie stanowią także wartości. A jeśli cały proces przytłacza Was i pomimo chęci nie chcecie zrobić krzywdy biednemu stolikowi, zawsze możecie udać się z tym do fachowca, który pomoże Wam stworzyć coś wartościowego.

źródła zdjęć.: